Łzy - teksty piosenek
To była wczesna jesień A może była późna Jesiennych deszczowych dni I tak przecież nikt nie rozróżnia Zamykam oczy i spuszczam głowę Gdy widzę Ciebie przypadkiem Gdy jestem w miejscach gdzie byliśmy razem Przystaję i płaczę ukradkiem Tak widziałam ją Jesiennym wieczorem pod Twym parasolem W niebieskiej sukience, nie trzeba mi więcej Tak widziałam ją Na Twoich kolanach siedziała do rana I w Twoje ramiona tak słodko wtulona I coż mi pozostało z Twoich wielkich małych słów Jesiennych obietnic że nie znikniesz Nigdy z moich snów I ciągle próbóję zapomnieć o wszystkim Gdy palę Twe fotografie Gdy jestem w miejscach gdzie bylismy razem Przystaję i płaczę ukradkiem Tak widziałam Cię I chciałam bez słowa Cię znów pocałować Lecz w Twoje ramiona wtuliła się ona Tak widziałam Was I zrozumiałam że miłość przegrała Zostały wspomnienia, nie będę nic zmieniać
Kolorowych snów na dobranoc już nikt nie życzy mi Nikt nie śpiewa mi kołysanek, dobrych ani złych Nie pamiętam już, o czym były stare bajki mojej babci Nie pamiętam słów mojej ulubionej kołysanki I nie wiedzieć czemu, czuję się jakaś dorosła Sama nie wiem, która w moim życiu to już wiosna O... jestem, jaka jestem o...robie zawsze to co zechce Chociaż wstaję bardzo wcześnie Bardzo późno chodzę spać Czasem nawet sobie przeklnę Zgadnijcie, jak Szczęśliwe dni są zapisane w pamiętniku mym Leżą gdzieś w kącie na strychu, przykryte nie wiadomo czym Już nie cieszą mnie kolorowe świąteczne prezenty Już nie działa magia ani czar kiedyś w nich zaklęty I nie wiedzieć czemu, czuję się jakaś dorosła Sama nie wiem, która w moim życiu to już wiosna O... jestem, jaka jestem o...robie zawsze to co zechce Chociaż wstaję bardzo wcześnie Bardzo późno chodzę spać Czasem nawet sobie przeklnę Zgadnijcie, jak Ze starych zdjęć spoglądają nieznajome twarze Wczoraj jeszcze młoda, jednak płynie czas tak jak w rzece woda Dziś wieczorem zasnę , wyjątkowo bardzo, bardzo wcześnie Może umrę we śnie!
Było ciepłe lato, choć czasem padało Dużo wina się piło i mało się spało Tak zaczęła się wakacyjna przygoda On był jeszcze młody i ona była młoda Zakochani, przy świetle księżyca nocami Chodzili długimi, leśnymi ścieżkami Tak mijały tygodnie, lecz rozstania nadszedł czas Zawsze mówił jedno zdanie: "Moje śliczne Ty kochanie!" Ostatniego dnia tych pamiętnych wakacji Kochali się namiętnie w męskiej ubikacji I przysięgli przed Bogiem miłość wzajemną, Że za rok się spotkają i na zawsze ze sobą już będą Tęsknił za nią i pisał do niej listy miłosne W samotności przeżył jesień, zimę, wiosnę Nie wytrzymał do wakacji, postanowił ją odwiedzić, Bo nie dostał już dawno od niej żadnej odpowiedzi Gdy przyjechał do jej domu po dość długiej podróży Cieszył się, że ją zobaczy - w końcu tyle dla niej znaczył Lecz gdy ona go ujrzała, szybko się schowała Drzwi mu matka otworzyła i tak mu powiedziała: Ref.: Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka O nie, nie, nie... Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka (2x) Rozczarował się, bo takie są zawody miłosne Cierpiał całą jesień, zimę, no i wiosnę A gdy przeszło mu zupełnie, pojechał na wakacje W tamto miejsce, by zobaczyć tę pamiętną ubikację Tak się stało, że przypadkiem ona też tam była Ucieszyła sie ogromnie, gdy go tylko zobaczyła Zapytała się, czy w sercu jego jest jeszcze Agnieszka Odpowiedział jednym zdaniem: "Moje śliczne Ty kochanie!" Ref. (2x)
Ostatnio dodane zestawienia:
LisekWasze ulubione piosenki:
Najpopularnijesze utwory:
Łzy | Kontakt | Linki | engine by © truvati(at)go2.pl
ogłoszenia motoryzacyjne Wierszyki Miłosne sposoby pozycjonowania Tapety na Pulpit stare zdjęcia
| blog erotyczny