Łzy - teksty piosenek
Ubierała się na czarno i lubiła śpiewać Kochała się w kwiatach motylach i drzewach Była zawsze szczera i często się śmiała Choć była ładna przyjaciół nie miała W zeszycie pisała najskrytsze sekrety Lecz od śmierci matki przestała niestety Żyła z ojcem sama choć bił ją czasami Mówił jesteś nikim i gwałcił nocami Nie chciała już żyć nie wiedziała po co Wybaczyła ojcu, że gwałcił ją nocą Wzięła garść tabletek bo to nic nie boli Połykając wszystkie zasnęła powoli Chce być aniołem umierając śniła Rozłożyła skrzydła oczy otworzyła Lecz zobaczyć Boga nie było jej dane Rzekł ojciec moje dziecko jest odratowane Nie doszukuj się złych morałów w tej historii Na jej zakończenie jest wiele teorii Dostała nową szansę choć chciała być w niebie Co będzie dalej zależy od Ciebie Dla mnie zakończenie jest pełne nadziei Ona się zmieniła Jej ojciec się zmienił I napiszę ostatnie zdanie w swym zeszycie Mogło mnie tu nie być choć tak kocham... życie
Chowam Cię pod posuszkę i śnię o tym co niby było. Twój zapach, Twe myśli i Twoja wielka miłość. Twój pierścionek na mojej dłoni błyszczy jak nigdy wcześniej. Noc się kończy, samotność boli, czy spotkam Cię jeszcze? Chowam Cię pod poduszkę, by nie śnić o tym co było. Twój zapach, Twe myśli i ta okłamana miłość. Smak Twoich ust na moich ustach, tak gorzki jak nigdy wcześniej. Mówiłeś "na zawsze" a jednak opuszczasz, nie ma Cię nawet we śnie. Ref.: Lecz nie budź mnie, mogę nie istnieć, wciąż kocham Cię! Nie mów nigdy o nas my, to tylko ja i tylko Ty! Zapomnieć chcę, o wszystkim... Nasze gwiazdy pogasły, noc bez siebie już mamy za sobą. Lecz czas się wtedy zatrzymał, pokój wciąż pachnie Tobą. Już za późno bym mogła zapomnieć i po co to wszystko było? Zostało mi tylko wiele wspomnieć, a dla Ciebie to nie była miłość! Ref.: I nie budź mnie, mogę nie istnieć, wciąż kocham Cię! Nie mów nigdy o nas my, to tylko ja i tylko Ty! Zapomnieć chcę, o wszystkim...
Było ciepłe lato, choć czasem padało Dużo wina się piło i mało się spało Tak zaczęła się wakacyjna przygoda On był jeszcze młody i ona była młoda Zakochani, przy świetle księżyca nocami Chodzili długimi, leśnymi ścieżkami Tak mijały tygodnie, lecz rozstania nadszedł czas Zawsze mówił jedno zdanie: "Moje śliczne Ty kochanie!" Ostatniego dnia tych pamiętnych wakacji Kochali się namiętnie w męskiej ubikacji I przysięgli przed Bogiem miłość wzajemną, Że za rok się spotkają i na zawsze ze sobą już będą Tęsknił za nią i pisał do niej listy miłosne W samotności przeżył jesień, zimę, wiosnę Nie wytrzymał do wakacji, postanowił ją odwiedzić, Bo nie dostał już dawno od niej żadnej odpowiedzi Gdy przyjechał do jej domu po dość długiej podróży Cieszył się, że ją zobaczy - w końcu tyle dla niej znaczył Lecz gdy ona go ujrzała, szybko się schowała Drzwi mu matka otworzyła i tak mu powiedziała: Ref.: Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka O nie, nie, nie... Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka (2x) Rozczarował się, bo takie są zawody miłosne Cierpiał całą jesień, zimę, no i wiosnę A gdy przeszło mu zupełnie, pojechał na wakacje W tamto miejsce, by zobaczyć tę pamiętną ubikację Tak się stało, że przypadkiem ona też tam była Ucieszyła sie ogromnie, gdy go tylko zobaczyła Zapytała się, czy w sercu jego jest jeszcze Agnieszka Odpowiedział jednym zdaniem: "Moje śliczne Ty kochanie!" Ref. (2x)
Ostatnio dodane zestawienia:
fefaWasze ulubione piosenki:
Najpopularnijesze utwory:
Łzy | Kontakt | Linki | engine by © truvati(at)go2.pl
Wierszyki na andrzejki darmowe programy do pobrania Snooker Uwaga! Portal tylko dla facetów! Jarosławiec
| blog erotyczny